Nie taki kleszcz straszny jak go opisują

 Nie taki kleszcz straszny jak go opisują.

 Pchły i kleszcze – jedyne żyjątka jakie zabijam z premedytacją – lek. wet. Ewelina Pałys- Jasiurkowska.

Nie ma chyba właściciela psa czy kota, który chociaż raz, nie zetknął się z pchłą lub kleszczem.
Małe, skoczne, niezwykle zwinne, bocznie spłaszczone owady mogą narobić nie lada ambarasu.

Zwykle zaczyna się od jednej, przywleczonej (z lecznicy, z dworu, z klatki schodowej) pchełki. Duża zdolność rozrodcza owada sprawia, że w niedługim czasie mamy już całkiem przyzwoite stadko skocznych żyjątek. Samica pijąc krew żywiciela dojrzewa, składa jaja, które spadając roznoszone są przez psa po całym otoczeniu jego bytowania. W środowisku zewnętrznym, w sprzyjających warunkach dochodzi do cyklu rozwojowego pchły. Stamtąd pchła wskakuje z powrotem na futrzaka i koło rozwojowe się zamyka! Dlatego jeśli odpchlamy zwierzę to pamiętajmy o likwidacji pcheł w jego otoczeniu – dywany, fugi, tapczany. U psów najlepszym miejscem do znalezienia pasożyta będą nieowłosione partie ciała – brzuszek, pachwiny, pachy. Najbardziej jednak pchły upodobały sobie okolice nasady ogona, gdzie zazwyczaj jest ich najwięcej. W początkowej fazie infekcji występuje świąd .Na początku umiarkowany, później nasilający się. Dochodzi do zaczerwienienia, przebarwień skóry, utraty włosa. U kotów pchły dobrze widoczne są na szyi, pod brodą. Bardzo często występuje u nich przeczulica skórna – kot zaczyna szybko biegać, może miauczeć, nerwowo się wylizywać.

Pchła może pokąsać również właściciela zwierzaka. Często występują swędzące, czerwone grudki a nawet małe pęcherzyki. Odchody pcheł są czarne. Poprzez ich wyczesywanie na wilgotne podłoże możne łatwo potwierdzić ich obecność. Pod wpływem wody czarne kupki przemienią się w bordowe plamki.

Mały, głodny kleszcz wygląda bardzo niepozornie, wręcz trudno go zauważyć. O ile okres występowania pcheł trwa cały rok to pora na kleszcze zamyka się między kwietniem a październikiem (chociaż i w lutym zdarzyło mi się usuwać delikwenta). Kleszcze maskują się na drzewach, krzewach i trawach w oczekiwaniu na potencjalnego żywiciela – psa lub kota. Potem skok, wygodne usadowienie się na futrzaku, wkręcenie i…No właśnie. O ile krótkotrwały kontakt z żywicielem nie spowoduje żadnych objawów klinicznych o tyle długotrwały może spowodować świąd, uczulenie a co za tym idzie zadrapania i infekcje wtórne. Kleszcze są przenosicielami niektórych groźnych chorób-borelioza, babejszjoza, erlichioza.

Kiedy kleszcz już się wessał, nie wyrywajmy go na siłę. Wyrywając, często zostawiamy kawałki odnóży (czarne kropeczki w świetle ranki) które  często są przyczyną reakcji zapalnych. Kleszcz wkręca się jak korkociąg, więc w taki sam sposób go wyciągnijmy. Najlepsze do tego będą specjalne kleszczyki-delikatnie choć stanowczo chwytamy kleszcza i wykręcamy, najlepiej w prawą stronę. Miejsce ugryzienia dobrze jest zdezynfekować. W żadnym ale to żadnym wypadku, nie smarujmy kleszcza tłuszczem – znana była kiedyś teoria uduszenia się kleszcza i odpadnięcia (fałsz). Kleszcz się przydusi i zwymiotuje całą zawartość żołądka do rany żywiciela, a jeśli jest zarażony którąś z wyżej wymienionych chorób, to nie muszę wspominać co się stanie.

Profilaktyka zarówno w przypadku pcheł jak i kleszczy odgrywa kluczową sprawę. Na rynku weterynaryjno -zoologicznym jest szereg preparatów skutecznie chroniących przed inwazją ektopasożytów. Jedne będą zabijały, drugie odstraszały. Fipronil – substancja bardzo skuteczna, dostępna w preparatach takich jak – Frontline, Fiprex, Fypryst. Permetryna (przeciwwskazana u kotów!!!) doskonale zabezpiecza psy przed pasażerami na gapę, a znajdziemy ją choćby w Expocie. Advantixie. Permetryna jest silnie toksyczna dla kota, dlatego pod żadnym pozorem nie podajemy jej mruczkom. W przypadku zatrucia kot umiera w strasznych męczarniach, wśród silnie wyrażonych objawów neurologicznych, z padaczką i śpiączka włącznie. Czytajmy etykiety, nie oszczędzajmy dzieląc preparat pomiędzy psa a kota. Większość preparatów działa miesiąc czasu na kleszcze, około sześć tygodni na pchły. Wyjątkiem są niektóre, dobrej jakości obróżki, np. Kiltix, Preventic działające do 6 miesięcy. Pamiętajmy jednak, że obróżki są przeciwwskazane w rodzinach z małymi dziećmi (możliwość podtrucia malucha poprzez całowanie, głaskanie i wkładanie brudnych rączek do buzi), gdy psiak ma poniżej 6 miesięcy i zawsze zdejmujmy ją przy kąpieli.

Nie jestem zwolenniczką obróżek u kotów wolno – wychodzących. Miałam kilku pacjentów powieszonych na obróżce i nie wszystkie zwierzaki wyszły z tego cało.

Reasumując – w okresie zimowym zabezpieczajmy zwierzaki co dwa miesiące, w okresie letnim co miesiąc a unikniemy nieprzyjemnych sytuacji zdrowotnych, zarówno naszych pupili, jak i nas właścicieli.

Życzę nadejścia upragnionej wiosny i oby nasz pies i kot byli jedynymi żyjątkami o jakich wiemy.

Lek. wet. Ewelina Pałys-Jasiurkowska

ul. Józefowska 100

40-145 Katowice

poniedziałek – piątek: 10 – 18

tel:  32 353 93 95